czwartek, 11 października 2012

Polskie miasteczko duchów


Kiedyś duma PRL, dziś - totalna ruina i miasteczko duchów. Mowa o Kozubniku - Zespole Domów Wypoczynkowo Szkoleniowych, będących ośrodkiem wczasowym nieistniejącego już Hutniczego Przedsiębiorstwa Remontowego w Katowicach. 


Budowa ośrodka rozpoczęła się w 1968 roku i w ciągu dwóch lat powstała większość budynków. Kompleks zajmował obszar 7,5 hektara i był zupełnie samowystarczalny. Posiadał własne ujęcie wody, oczyszczalnię ścieków i awaryjny system zasilania, a nawet własną stację benzynową. 

Ośrodek zatrudniał stały personel medyczny i do dyspozycji miał nawet karetkę pogotowia. 



Wieść gminna niesie, że choć ośrodek zbudowano dla pracowników przedsiębiorstwa hutniczego, to tak naprawdę gościł on przede wszystkim partyjnych dygnitarzy, przyjezdnych z "krajów kapitalistycznych" oraz syna Leonida Breżniewa. 

Ośrodek znajduje się w Beskidzie Małym. Do kompleksu budynków prowadzi wąska, górska dróżka - ulica Mała Puszcza.

Dawniej na tej uliczce znajdowała się sygnalizacja świetlna, co na tamte czasy było zupełną nowością.

Najwyższy budynek - Kiczora za swoich świetnych czasów był dostępny tylko wybranym. Najwyższy budynek był hotelem głównym, dostępnym jedynie dla najważniejszych gości.

Ośrodek położony był w malowniczym miejscu. Teraz jest on ruiną, ale widoki pozostały te same. Ci mniej ważni goście oraz zwykli pracownicy (jeśli już udało im się tam dostać), lokowani byli w budynkach skromniejszego luksusu.
Bogato zdobione sufity pamiętają jeszcze czasy świetności budynku. Wraz z upadkiem PRL skończyły się czasy świetności, nie tak starego przecież, ośrodka.
Firma,która została jego właścicielem nie inwestowała w remonty i unowocześnianie kompleksu, co doprowadziło do niechęci odwiedzających.
Wkrótce właściciel borykał się już z tak ogromnymi długami, że musiał ogłosić upadłość. Tym samym ośrodek został opuszczony i zostawiony sam sobie.
W wielu miejscach zachowały się jeszcze oryginalne tapety sprzed ponad 40 lat. Obecnie, niegdyś luksusowy kurort jest opuszczoną ruiną.
W niektórych miejscach zachowały się nawet okna.Wszystkie przedmioty, które przedstawiały sobą jakąś wartość, zostały rozkradzione. To, co pozostało, nie przedstawia się najlepiej.
Ruiny restauracji. Obok potok. Kiedyś ośrodek posiadał własne ujęcie wody. Dzisiaj kompleks wykorzystywany jest głównie do prowadzenia ćwiczeń przez różne służby ratownicze, a także jest polem bitwy dla paintballowców.
Miasteczko w niczym nie przypomina już ekskluzywnego miejsca, którym kiedyś było. Dawne chodniki zaczyna pochłaniać las. Ukryte między drzewami zabudowania bez okien przywodzą na myśl zaginione domy z horrorów

Elfy

Elf – stworzenie rodem z mitologii germańskiej. Z początku elfy były pomniejszymi bożkami natury i płodności, później były przedstawiane jako chochliki lub duszki leśne bądź wodne. W folklorze przedstawiane są jako małe, wyglądające młodzieńczo ludziki wielkiej piękności, żyjące w lasach, źródłach, studniach, a nawet pod ziemią. Wierzono, że są długowieczne, jeśli nie nieśmiertelne i posiadają różnorakie magiczne moce.

Tańczące elfy na łące:

 
Taniec Elfów:
    
Elfy stanowią jedną z najważniejszych ras większości światów fantasy.
Ze względu na różnice między światami, zachodzą również zasadnicze różnice w opisach elfów w różnych rzeczywistościach fantasy. Wspólne pozostają jednak przeważnie pewne elementy natury oraz wyglądu elfów:
-spiczaste uszy;
-długowieczność albo wręcz nieśmiertelność;
-związki z naturą i lasem, a zazwyczaj także morzem;
-uzdolnienia magiczne;
-piękny wygląd;
-długie włosy (najczęściej blond lub srebrzyste albo czarne);
-piękny i melodyjny głos;
-niezrównane umiejętności łucznicze i walki ogółem;
-bardzo dobrze rozwinięte zmysły;
-wysoki lub niski wzrost.
  
Kroniki Spiderwick
Tu elfy są istotami kochającymi naturę; części ich ubioru stanowią np. kwiaty, liście itp.
Król Elfów:
   

 

Alagaësia ( Cykl Dziedzictwo Christopher'a Paolini'ego):

Elfy z Alagaësii są niemal kopią tych ze Śródziemia J.R.R. Tolkiena, jedynie nieco bardziej od nich przypominają ludzi, zarówno w wymiarze psychicznym, jak i fizycznym. Mogą przybierać dowolny wygląd w zależności od woli. Myślą w sposób wyraźnie od ludzkiego odmienny i muszą wiele lat przebywać wśród ludzi by móc ich zrozumieć. Kierują się olbrzymią ilość zwyczajów i utartych zachowań mających uchronić je przed konfliktami. Mieszkają w puszczy Du Weldenvarden, do której przypłynęły ze swojej krainy Alalei wiele tysięcy lat temu. Ich królową jest Islanzadi

Smoki i Berbegazi


  

Potężne smoki (nazywane również wyrmami i drakami) to drapieżniki o straszliwych zębach, zabójczym oddechu, ostrych szponach i twardej jak kamień skórze. Mieszkają zwykle w górskich jaskiniach, daleko od cywilizacji, ale kiedy zbliżą się do ludzkich siedzib, ich ogromny apetyt staje się źródłem konfliktów.
Małe smoki uwielbiają drapać wymiona krów i pić mleko, dzięki któremu rosną w zatrważającym tempie. Osobniki dorosłe odżywiają się dużymi ssakami, a nawet wielkimi rybami, takimi jak rekiny. Kiedy przyciśnie je głód, nie gardzą tez ludzkim mięsem i zdarzało się, że ich ofiarą padały całe wioski.Ostatni opisany przypadek zabicia smoka przez człowieka o imieniu sir Garrot miał miejsce w VIII wieku. W dawnych czasach ludzie rozpoznawali sygnały wskazujące na obecność smoków i warto pamiętać o tych sygnałach także dzisiaj.Jeśli w powietrzu unosi się gęsta, trująca para, a woda piecze w przełyku, gdy się ją pije, lub parzy skórę podczas kąpieli, możemy mieć pewność, że smoki są w pobliżu. Wydzielają one bowiem jad, który wsącza się we wszystko, czego dotkną.Smoki rozmnażają się podobnie jak węże. Składają mnóstwo jaj, ale wylęga się z nich niewiele młodych, a jeszcze mniej osiąga wiek dorosły. Smoki są samotnikami i rzadko można spotkać więcej niż dwa dorosłe osobniki razem.Nowo narodzony smok mieści się w ludzkiej dłoni. Młode osobniki mają więcej cech zwierzęcych, ale z czasem zyskują umiejętność mówienia, a nawet dyskutowania.Smoki przesypiają znaczną część życia. Podobnie jak wielkie koty, gdy nie polują, sprawiają wrażenie ociężałych. Potrafią jednak poruszać się bardzo szybko, zarówno na ziemi, jak i w powietrzu.Smoki występują na całym świecie, przede wszystkim w Azji i w Europie. Niektóre osobniki słynęły z wielkiej mądrości, ale najczęściej smoki posługują się zwykłym sprytem.  

 

Barbegazi - Potwór kopalniany, wyglądający jak okrągły głaz, obrośnięty zbitą masą szaroburych, zwykle pokrytych kurzem kudłów. Ma wielkie jarzące się ślepia, a także ogromne paszczęki i stożkowate zęby. Choć posiada sękate i twarde łapska, porusza się tocząc. Bardzo cuchnie, ma ostry i kwaśny zapach. Umie naśladować ludzką mowę. Barbegazi żyją na niższych chodnikach kopalń oraz w górskich jaskiniach. ( Wiedźmin Sapkowskiego)

Stworzenia mistyczne z narodu Słowian


Dzisiaj napiszę o stworzeniach z wierzeń Słowian. Zasadniczo wszystkie widywane w przedchrześcijańskiej Polsce istoty fantastyczne były uznawane za duchy zmarłych - przeważnie samobójców, morderców lub tych, którzy zginęli nagłą i przedwczesną śmiercią. 

                                                     DOMOWE DUSZKI

                                                

Kiedyś prawie każdym polskim gospodarstwem domowym opiekował się mały duszek, rzekomo duch jednego ze zmarłych domowników. Zwany był domowikiem, domowojem, domowym, dworowojem, gumiennikiem, ubożem, kłobukiem, kołbukiem, skrzakiem lub skrzekiem, a nawet gospodarzem, dziadkiem czy ojczulkiem.
Domowik chronił dom i obejście, pomagał w pracach gospodarskich, a także opiekował się zwierzętami. Był traktowany jak członek rodziny, zawsze należało pamiętać o pozostawieniu dla niego jedzenia. Zaniedbany duch mścił się na gospodarzach, tłukł talerze, bił dzieci i straszył mieszkańców. Mógł także wyprowadzić się z domostwa.
Domowik mieszkał za piecem, na strychu lub pod podłogą. Przyjmował postać małego dziadka ubranego po chłopsku, z długimi włosami i brodą. Mógł też zmienić się w jakieś małe zwierzę, np. psa, kota lub węża. 
                                                  
Towarzyszką domowika była domacha, zwana także domowichą, kikimorą czy szyszymorą. W przeciwieństwie do swego ,,męża" była wyjątkowo złośliwa – plątała przędzę, straszyła dzieci i szkodziła zwierzętom domowym. Czasem wychodziła spod podłogi i przędła koronki.

Chyba wszystkie możliwe cechy domowika utożsamiają go ze skrzatem domowym, nie licząc tego, że podobno był duchem jednego z przodków mieszkańców domu – to oczywiście wymysł.



                                                        WODNE ,,DEMONY"
                                              


Wodniki to męskie odpowiedniki niks. Zamieszkują jeziora, rzeki, stawy i studnie, a czasem także przydrożne rowy. 
Ich wzrost waha się między pół a jednym metrem. Mają rybie, zielone oczy, pomarszczone twarze, długie, rozczochrane włosy i błony pławne między palcami. Podobno potrafią zmieniać kształty – mogą zmieniać się w np. ryby*. 
Wodniki topiły przeprawiające się przez wodę lub kąpiące się w niej stworzenia**. Czasem zadowalały się tylko nastraszeniem**.
Według słowiańskich wierzeń wodniki powstawały z dusz ludzi, którzy utopili się w danym zbiorniku, często popełniając samobójstwo.
,,Wodnik często wygrzewał się na brzegu, bądź przesiadywał na kładkach lub mostach. Należało wtedy omijać go z daleka i nie wchodzić do wody. Czasem wodnik mógł także wyjść na ląd i wejść między ludzi, zwabiony np. tańcem lub śpiewem. Aby temu zapobiec, w bramę osady wstawiano wycięty w kształcie głowy słup.”
Ludzie którzy przechodzili obok zbiorników podobno zamieszkanych przez wodniki, zdejmowali czapki. Często tym stworzeniom składano także ofiary, np. ze zwierząt gospodarskich.
Żeńskimi odpowiednikami wodników są rusałki, zwane też rusalkami, boginkami czy wodnicami. Powstawały one z dziewczyn, które zmarły gwałtowną śmiercią i które jeszcze nigdy się w nikim nie zakochały. Są to oczywiście polskie niksy.
*To raczej mało prawdopodobne.
**Niksy także były posądzane o topienie ludzi, tymczasem są zupełnie łagodne i wabią ludzi do wody wyłącznie dla towarzystwa.  

Inne nazwy wodnika: vodyanoy, vodyanoi, vodnik, vodenjak, wodianoj, utopiec, utopek, topielec, utoplec, utopnik.

                                                     ELFOPODOBNE ISTOTY
                                    
Wiły to istoty podobne do rusałek, tyle, że żyły nie tylko w wodzie, ale także w lasach i górach. Mogły przybierać wiele postaci, ale najczęściej ukazywały się jako piękne, młode dziewczyny ze szklistymi skrzydłami. Były bardzo kapryśne wobec ludzi, uwielbiały robić im najróżniejsze psikusy. Czasem jednak pomagały młodym mężczyznom zawrzeć małżeństwo, ostrzegały przed burzą czy gradem albo pomagały rolnikom.
Uwielbiały taniec i zabawę. Nie lubiły jednak, gdy ktoś im przeszkadzał – na człowieka, który wszedł im w drogę, mogły sprowadzić chorobę, szaleństwo lub porwać go do swojego królestwa, z którego nikt nigdy nie wrócił.
Praktycznie na sto procent wiły to polskie elfy.  

  

Południce powstawały z kobiet, które zmarły krótko przed lub po ślubie. Ukazywały się w upalne dni jako młode dziewczyny lub stare kobiety w białym stroju. Na plecach nosiły duże worki, w których trzymały porwane dzieci. Chodziły po polu i zadawały ludziom zagadki – tych, którzy odpowiedzieli źle, zabijały sierpem. Czasem także dusiły, okaleczały lub nawet zabijały śpiących żniwiarzy.
Możliwe, że południce, o ile w ogóle istnieją, są spokrewnione z elfami.

Mamuny (dziwożony) to demony, które porywały dzieci i podmieniały je na swoje własne. Nienawidziły kobiet w ciąży i dokuczały im, jak mogły. Według legend są to kobiety, które zmarły w czasie ciąży. Najprawdopodobniej mamuny to elfki, które kradły ludzkie dzieci i podrzucały odmieńce.

To wszystko na dziś. Nie jest tego dużo, ale zawsze to coś. Następna notka będzie o skrzatach domowych(znowu), berbegazi i ... no właśnie, czym? Czekam na propozycję :)
Jeszcze taka mała uwaga na koniec - ,,zamówienia" piszcie zawsze w księdze gości lub w komentarzach do ostatnio dodanej notki - wtedy wszystko będzie bardziej uporządkowane.
Pozdrawiam, Nonia :)

Kraken i Hipogryf


Siemka! Myślę,że każdy kto oglądał Piraci z Karaibów: Skrzynia Umarlaka zastanawiał się nad postacią Krakena przybliżę wam trochę jego postać.

Kraken – legendarny stwór morski. Prawdopodobnie źródłem legend są spotkania z kałamarnicą olbrzymią. Pierwszym, który opisał to monstrum w epoce nowożytnej, był Erik Pontoppidan w swoim dziele z 1755 roku - Natural History of Norway. Jeszcze wcześniej pisał o nim Pliniusz Starszy - potwór miał blokować Cieśninę Gibraltarską, nie przepuszczając podróżujących tamtędy okrętów.Wedle opowieści żeglarskich, krakeny były często brane za wyspy. Kiedy marynarze wychodzili na ląd, budzili potwora, który się zanurzał, wciągając pod wodę załogę wraz z okrętem. W legendach Kraken jest znany również jako Triangul. Jest pod władzą Neptuna, lecz słucha tego, kogo zobaczy zaraz po przebudzeniu. Zasypia na sto lat, by później przez kolejne sto atakować statki.



Hipogryf – stworzenie fantastyczne, zbliżone budową do gryfa, będące połączeniem gryfa (pół orła, pół lwa; przednia część, czasem tylko skrzydła i głowa) i klaczy konia (tylna część).
Wczesny opis hipogryfa znajduje się w poemacie Orland szalony Ludovika Ariosta.
Współcześnie. hipogryfy pojawiają się w twórczości fantasy, m.in. w Opowieściach z Narnii, książkach i filmach o Harrym Potterze. Wykorzystywane są też w grach komputerowych, m.in. Warcraft III oraz fabularnych, np. w Dungeons & Dragons i Warhammer.Hipogryf to skrzyżowanie gryfa z klaczą. Jest zbliżony budową do gryfa. Posiada głowę olbrzymiego orła z ostrym, długim dziobem o potężnej sile, ma opierzoną szyję, a tuż nad łopatkami wyrastają mu skrzydła. Przednie nogi także są opierzone, a zamiast kopyt ma długie pazury. Mniej więcej w połowie grzbietu pióra przechodzą w błyszczącą sierść i reszta ciała jest zdecydowanie końska. Zad ma (według zapisów starożytnych) prostokątny kształt, a tylne nogi są mocno umięśnione. Zwykle występują białe i szare, rzadziej brązowe, a prawie niespotykane są całkowicie czarne z brązowymi łatami na grzbiecie.


Jednoroże



******************************

Jednorożec – stworzenie posiadające jeden róg pośrodku czoła. Najwcześniej opisane przez Ktezjasza w V-IV w. p.n.e.; Pliniusz Starszy dodał mu jeszcze łeb jelenia, stopy słonia i ogon lwa. W średniowieczu przedstawiano go z głową i korpusem białego (rzadziej czerwono-czarnego) konia, dodając niekiedy nogi jelenia i lwi ogon. Jednorożca uważano za jedyne zwierzę mające odwagę atakować słonia, posiadające tak ostre kopyta, że jedno ich uderzenie rozcina słoniowi brzuch].W średniowieczu wizerunek dziewicy z jednorożcem na kolanach był częstym motywem sztuki chrześcijańskiej jako symbol Najświętszej Marii Panny, a sam jednorożec symbolizował Chrystusa. Wierzono również, że róg tego stworzenia ma magiczną moc oczyszczania wszystkiego, czego dotknie, i jest panaceum na wszelkie trucizny. W sztuce średniowiecznej i renesansowej był symbolem czystości i niewinności.Jednorożca identyfikowano m.in. z nosorożcem, oryksem, elandem i kudu. Do grona możliwych pierwowzorów często zalicza się także wymarłe elasmoterium.Przez długi czas uważano, że jednorożce były realnymi stworzeniami, zamieszkującymi odległe krainy. Benedykt Chmielowski w Nowych Atenach pisał m.in.:Wiele jest po [...] Pańskich skarbach i Aptekach tych rogów jednorożcowych, z których oczywista zdaje się wynikać prawda o jednorożcach, że są na świecie, ale ich bardzo mało, i w odległych, bo w Indyjskich i Etiopskich Krajach.Później poszukiwania zwierzęcia lub zwierząt, które dały początek legendom o jednorożcach, miały wpływ na powstanie kilkunastu teorii na ten temat.
Rzekome dowody istnienia jednorożców
Z wielu prehistorycznych szczątków, znalezionych w Einhornhöhle (Jaskinia Jednorożca) w niemieckich górach Harz, część została w 1663 użyta przez burmistrza Magdeburga, Otto von Guericke do stworzenia "szkieletu" jednorożca. Miał on tylko dwie nogi i długi pojedynczy róg (będący siekaczemnarwala). "Szkielet" został złożony ze skamieniałych kości nosorożca włochatego i mamuta. Zbadał go Gottfried Leibniz. Do tej pory wątpił on w istnienie jednorożców. Po przebadaniu "szkieletu", zmienił zdanie.Georges Cuvier utrzymywał, iż ze względu na to, że jednorożec miał rozdwojone kopyta, powinien także posiadać parzyste rogi. Dr Franklin Dove z Uniwersytetu Maine w latach 30. XX wieku znalazł jednak lukę w rozumowaniu Cuviera, stwierdzając, iż większości ludzi wydaje się, że rogiparzystokopytnych wyrastają wprost z czaszki, podczas gdy wzrost poroża rozpoczyna się pod postacią niezamocowanych fragmentów tkanek, które dopiero w następnej kolejności "zakorzeniają" się w kości. Jak stwierdził naukowiec, z powyższych względów położenie rogów jest podatne na zmiany naturalne lub sztuczne. W 1933 Dove przeprowadził eksperyment na jednodniowym cielęciu rasy Ayrshire - usunął chirurgicznie jeden z rogów, a zalążek drugiego przesunął na środek czoła. Gdy zwierzę rosło, wzmacniał się także róg, przyjmując formę pojedynczego, symetrycznego i mocnego tworu. Młody byk z powodzeniem używał go m.in. do walk z rywalami.
Elasmoterium
Nosorożce (Rhinocerotidae) są jedynymi znanymi żyjącymi obecnie zwierzętami lądowymi mającymi pojedynczy róg. Z tego względu, jak również z faktu, iż starożytne legendy mówiły o Indiach jako miejscu występowania jednorożców, wysnuwa się często wniosek, iż obserwacje nosorożców dały początek tym podaniom. Podobnie jest z nosorożcem włochatym (Coelodonta antiquitatis), który żył w epoce lodowcowej w Europie.Czasem sugeruje się, że opowieści o jednorożcach bazują na spotkaniach z wymarłym już dzisiaj elasmoterium, dużym eurazjatyckim stepowym nosorożcem. Nie przypominał on raczej konia, ale posiadał długi, pojedynczy róg na środku czoła. Elasmoterium wymarło mniej więcej w tym samym czasie, co i reszta ówczesnej megafauny z epoki lodowcowej. Być może przetrwały one jednak wystarczająco długo, aby pojawić się w legendach np. Ewenków zamieszkujących południowo-środkową Syberię. Ich podania wspominają m.in. o ogromnym czarnym byku o pojedynczym rogiem na czole.                      

Narwal
Samiec narwala
Rzekome rogi jednorożca często były obiektem zainteresowania badaczy żyjących w średniowieczu i renesansie. Pojedyncze, wydłużone i spiralnie skręcone rogi można było odnaleźć w późniejszym czasie w różnego rodzaju gabinetach osobliwości. Był one prezentowane jako poroże legendarnych zwierząt. Rzekome rogi jednorożca uważano za niezwykle cenne przedmioty. Sądzono także, iż cechują się one niezwykłymi właściwościami. Dzięki temu Wikingowie i inne ludy z północy były w stanie sprzedawać kły narwali za złoto ważące wielokrotnie więcej niż same "rogi".Prawdopodobnie jednorożec "narodził się", gdy ludzie antyku błędnie uznali znajdowane często śrubowato skręcone siekacze morskiego arktycznego walenia narwala (Monodon monoceros) za róg zwierzęcia lądowego. W 1577 podróżnik Martin Frobisher przywiózł z Labradoru taki "róg jednorożca" królowej Elżbiecie I. Monarchini przechowywała ten dar we własnym "gabinecie osobliwości".
Prawda o prawdziwym pochodzeniu "rogów jednorożca" wychodziła na światło dzienne stopniowo. W 1555 szwedzki duchowny, humanista i kartografOlaus Magnus zamieścił w jednym ze swoich dzieł (mapa Carta Marina) ilustrację przedstawiającą stworzenie przypominające rybę, o długim pojedynczym rogu na środku czoła. Dopiero w 1638 duński zoolog Ole Worm stwierdził, iż rogi uznawane za należące do jednorożców w rzeczywistości były siekaczami narwala



Róg "jednorożca"
  
Oryks (Oryx) jest rodzajem antylopy posiadającym dwa długie, cienkie i ostro zakończone rogi. Pojawiły się sugestie, że zwierzę to, widziane z profilu i sporego dystansu, mogło zostać wzięte za stworzenie z pojedynczym rogiem. Przykładowo, w książce Peregrinatio in terram sanctam z 1486, będącej pierwszą pozycją podróżniczą, opisującą pielgrzymkę do Jerozolimy przez Egipt i górę Synaj, znajduje się wiele drzeworytów autorstwa Erharda Reuwicha (który brał udział w wyprawie). Przedstawiają one m.in. zwierzęta, które  napotkano podczas podróży – krokodyle, wielbłądy i jednorożca – najprawdopodobniej oryksa.Pomimo tego starożytni autorzy najczęściej z łatwością odróżniali ten rodzaj antylopy od legendarnego jednorożca

Feniksy i miasto słońca


Feniksy

Feniks to mityczny ptak, uznawany za symbol Słońca oraz wiecznego odradzania się życia. Był opisywany przez różnych badaczy, począwszy od Herodota (V w. p.n.e.) aż do sir Johna Mandeville’a (XIII w. n. e.). Według jednych jest to ptak indyjski, inni sądzili, że feniks pochodzi z Arabii, ale wszyscy zgadzali się co do jednego – feniks przeżywał pięćset lat (według innych źródeł, tysiąc czterysta sześćdziesiąt jeden), po czym budował gniazdo z cynamonu, mirry i nardu, po czym, rozpalając ogień, spalał się w nim. Kilka dni później z popiołów wynurzał się mały robak, który później zmieniał się w feniksa. ,,Nowy” ptak zbierał prochy swojego poprzednika, umieszczał je w puszce z mirry i leciał z nimi do Heliopolis, starożytnego egipskiego miasta Słońca, po czym oddawał je kapłanom i odlatywał na kolejne pięćset lat.

,,Feniks, zwany czasem ptakiem ognistym, to majestatyczne, wspaniałe stworzenie
o fioletowo-złotych piórach. Tradycja głosi, że w danym czasie może żyć na świecie tylko jeden feniks. Niewątpliwie są to ptaki niezwykle rzadkie i nikomu nie udało się obalić tego poglądu. Feniksy nie potrzebują pożywienia, wiadomo jednak, że spijają żywicę kadzidłowca (Boswellia sacra).
Feniks przeżywa kilka wieków (pięćset lat według jednego ze źródeł), po czym buduje gniazdo z cynamonu, mirry i nardu. Następnie wykorzystuje słońce, które odbija się od jego piór, aby rozniecić ogień, machaniem skrzydeł podsyca płomienie i spala się w nich.
Dziewięć dni później z popiołów rodzi się nowy feniks.”
Gniazdo feniksa…
…jest zbudowane z cynamonowca (Cinnamonum zeylanicum), balsamowca mirry (Commiphora myrrhai nardu (Nardostachys grandiflora).

Według niektórych źródeł, feniks rozpala ogień, pocierając dziobem o kamienie
i krzesząc iskry. Z Przewodnika wiemy, że ,,wykorzystuje słońce, które odbija się od jego piór, aby rozniecić ogień, machaniem skrzydeł podsyca płomienie (…)”.
Większość badaczy sądziło, że mały feniks rodzi się bezpośrednio z popiołów. 
Gdzie ostatnio podziewał się feniks?
,,15 sierpnia 1918 r.
Kilka dni temu byłem na kolacji w mieście u pewnego zamożnego arystokraty. Gdy siedzieliśmy przy stole, z oranżerii dobiegał przecudowny śpiew ptaka. Później pokazano mi to majestatyczne stworzenie i od razu rozpoznałem w nim feniksa.
Właściciel nie zdawał sobie sprawy, co to za ptak, i sądził, że schwytano go w dżungli Ameryki Łacińskiej. Powiedział jednak, że należy do jego rodziny, odkąd pamięta (prawdopodobnie od pokoleń). Z całą pewnością był to dorosły osobnik i przypuszczam, że nie zbudował dotąd gniazda, ponieważ nie miał dostępu do odpowiednich materiałów.
Poprosiłem arystokratę, aby na jakiś czas przysłał mi ptaka do obserwacji. Zgodził się pod warunkiem, że namaluję w zamian portret jego wnuczki… Doskonale!
Jak się spodziewałem, gdy tylko dostarczyłem feniksowi gałązki różnych kolczastych krzewów, zaczął pośpiesznie budować gniazdo.
Co powiem właścicielom, kiedy ich piękny ptak zmieni się w popiół?”
(obok umieszczony rysunek jajka) ,,Jajo leżące w spopielonych szczątkach dorosłego osobnika. Czy młody feniks wykluwa się dzięki ciepłu popiołów?”
Wynika z tego, że feniks arystokraty złożył jajo i spalił się. Nie wiadomo, czy Arthur oddał młodego ptaka właścicielom, wypuścił go na wolność czy też zatrzymał go do dalszych obserwacji. Jedno jest pewne – feniks, który wykluł się u A. S., żyje po dziś dzień.
Heliopolis, miasto Słońca

Według starożytnych młody feniks przylatuje do świątyni Słońca w Heliopolis w Egipcie i składa prochy swojego poprzednika w ręce kapłanów. Jest tylko jeden kruczek – Heliopolis od ponad dwóch tysięcy lat jest po prostu ruiną. Możliwe, że feniksy po zniszczeniu miasta dalej przynosiły tam prochy rodziców, składając je w jakiejś zrujnowanej świątyni czy w podobnym miejscu.

Feniksy
Nazwa: Feniks
Inne nazwy: Ognisty ptak.
Siedlisko: Pojawia się w różnych miejscach, więc nie można dokładnie określić.
Wielkość: Około 80 cm (z ogonem), rozpiętość skrzydeł: około 1 metr.
Wygląd: Trochę przypomina pawia.
              Błyszczące, piękne pióra.
              Grzebień z piór na głowie.
              Długi, przypominający pawi ogon.
Ubarwienie: Fioletowo – złote.
Głos: Śpiewa piękne pieśni, które stają się coraz dłuższe, w miarę jak
         budowa gniazda dobiega końca.
Charakter: Prawdopodobnie bardzo łagodny.
Odżywianie: Nie potrzebuje pożywienia, ale spija żywicę kadzidłowca.
Specjalne moce: Rozmnaża się przez partenogenezę, co znaczy, że składa
                          niezapłodnione jajo, z którego i tak wykluwa się młode.